Dramatyczne lato


MieszkaÅ„cy powiatu wodzisÅ‚awskiego do dziÅ› pamiÄ™tajÄ… wydarzenia z lipca 1997 roku. Choć wielka powódź dotknęła przede wszystkim sÄ…siedniÄ… RaciborszczyznÄ™, wyrzÄ…dziÅ‚a też sporo strat w powiecie wodzisÅ‚awskim. – RozpoczÄ…Å‚em sÅ‚użbÄ™ 6 lipca rano. Wody w rzekach zaczęły gwaÅ‚townie wzbierać. Nasi strażacy peÅ‚nili sÅ‚użbÄ™ nad OlzÄ… i OdrÄ…. WaÅ‚y zaczęły przesiÄ…kać nastÄ™pnego dnia rano. O godzinie 8 poziom wody na rzece w Bukowie wynosiÅ‚ już 8,1 metra. Później na wodowskazie zabrakÅ‚o skali – wspomina aspirant sztabowy Marek Misiura, zastÄ™pca komendanta wodzisÅ‚awskiej straży pożarnej.

Fala zalała między innymi gminę Lubomia. Pod wodą znalazła się prawie cała dolina, w sumie ponad 1200 hektarów. Kataklizm najbardziej dotknął miejscowości Buków, Ligota Tworkowska i Nieboczowy. Nieżyjący już były wójt Lubomi Andrzej Osiecki na początku swego urzędowania żartował, że chyba nigdy nie będzie musiał używać pieczątki szefa komitetu przeciwpowodziowego. Od 1997 roku musiał jej używać wielokrotnie.

Pierwsze dni powodzi były najbardziej dramatyczne. Strażacy do dziś wspominają wydarzenia, które rozegrały się 8 lipca w Kamieniu. Woda zalała domy. Wszyscy mieszkańcy pamiętają czarne chmury na niebie, z których bez przerwy lał się deszcz.

- OtrzymaliÅ›my informacjÄ™, że w jednym z domów znajduje siÄ™ czÅ‚owiek, który doznaÅ‚ zawaÅ‚ serca. WsiedliÅ›my do Å‚odzi, gdyż inaczej nie można byÅ‚o tam dotrzeć. Gdy w koÅ„cu dopÅ‚ynÄ™liÅ›my na miejsce, okazaÅ‚o siÄ™, że byÅ‚ to faÅ‚szywy alarm. MieszkaÅ„cy byli cali i zdrowi – opowiadajÄ… strażacy.
Wydarzenia sprzed piÄ™ciu lat doskonale pamiÄ™ta ksiÄ…dz Bernard MacioÅ„, proboszcz parafii pw. Å›w. Józefa Robotnika w niewielkiej miejscowoÅ›ci Nieboczowy. – Parafianie do koÅ„ca nie chcieli zostawić swojego dobytku. Próbowali walczyć z żywioÅ‚em. Niestety bezskutecznie – wspomina duchowny. Wielka woda niemal doszczÄ™tnie zalaÅ‚a miejscowość, wdarÅ‚a siÄ™ też do koÅ›cioÅ‚a.

Najgorzej było, gdy woda zaczęła opadać. Czyszczono zalane domy, ulice. Usuwano padnięte bydło. Podawano szczepionki mieszkańcom oraz członkom służb ratowniczych, aby nie doszło do epidemii. Społeczności Nieboczów pomagali między innymi działacze Franciszkańskiego Zakonu Świeckich.

- Dopiero 3 sierpnia zdecydowaliÅ›my o zakoÅ„czeniu akcji w powiecie wodzisÅ‚awskim. W tym czasie wypompowaliÅ›my wodÄ™ z 2,3 tys. obiektów. To byÅ‚a bardzo dÅ‚uga akcja, trwajÄ…ca prawie miesiÄ…c… – mówi asp. sztabowy Marek Misiura. MieszkaÅ„cy Lubomi szybko uporali siÄ™ ze skutkami kataklizmu. DziÅ› nie żyjÄ… już tamtymi wydarzeniami. SÄ… jednak lepiej przygotowani do obrony swojego dobytku. Sporo zmieniÅ‚o siÄ™ też w wyposażeniu jednostek ochotniczych straży pożarnych. Strażacy posiadajÄ… odpowiedni sprzÄ™t, m.in. agregaty prÄ…dotwórcze, przenoÅ›ne punkty oÅ›wietleniowe i Å‚odzie. Tego wszystkiego bardzo brakowaÅ‚o im w 1997 roku.

Autor artykułu: ADRIAN KARPETA, MARCIN KASPRZYK

Comments are closed.